Podstawy

Dlaczego zaczęłam pisać?

Cześć! Jestem Pati – zdeklarowana kociara 🙂

Ok, ale umówmy się, nie każdy kto lubi koty, musi od razu o nich pisać. Samą miłością nie zwojujemy świata blogosfery. Z zamiłowania do pomidora, nie powstanie dobry blog kulinarny. Trzeba mieć coś jeszcze. Co takiego? Może determinację, z którą przemy do przodu jak czołg? Może misję, która pcha nasze myśli w konkretnym kierunku?

Od zawsze lubiłam swoje myśli przelewać na papier, ale do tej pory nie miałam swojego wewnętrznego „czołgu” 🙂 Co się zmieniło? Otóż znalazłam kota.

Nie tego pierwszego. Mam już dwa. Nie wyczekanego, bo nie miałam jak się nim zająć. Nie miałam na pomoc czasu, środków, warunków. Nikt ich dla niego nie miał. Było to mocno widać po stanie jego zdrowia. Siedział w wysokiej trawie, chory, zaropiały… Przerażony…

O nim opowiem przy innej okazji. Ale z tej historii wyłania się motyw moich działań. Tego kota nie powinno tam być. Był dlatego, że my – ludzie, wiemy o kotach wciąż mało. Opieramy się na stereotypach, nie rozpoznajemy zachowań, nie znamy potrzeb gatunkowych. Nie wiemy, że kot domowy, wyrzucony na pole, nie poradzi sobie. Nie znamy powagi, z jaką powinniśmy traktować kastrację zwierząt wolnożyjących i naszych domowych mruczków ze schroniska.

A kotki są super popularne! Filmiki ze śmiesznymi kotełkami, zalały internet. Zrywamy boki, jak jeden kitek spycha drugiego z kanapy albo patrzy się nam prosto w oczy i przesuwa po stole długopis, by za chwilę zrzucić go na podłogę i pobiec za nim w dzikim szale, przez pół mieszkania. Nie sposób nie parsknąć śmiechem, na widok kota, który się umył i zapomniał o schowaniu języka 🙂

I to się zgadza! Kotki są SUPER! 🙂 Dla mnie, dom bez kota już nie istnieje 🙂 Ale wiem, że często dom z kotem, to wątpliwości. Dlaczego nasiusiał obok kuwety? Dlaczego ucieka przez balkon? Dlaczego gryzie mnie w ręce? I w końcu – dlaczego PAZUREM PO KANAPIE rzeźbi wzorki?

Jeśli masz wątpliwości, nie do końca rozumiesz koty, ja chcę być tu dla Ciebie. Jeśli Ty chcesz się czegoś dowiedzieć, ja postaram się, żebyś w przyjemny sposób Czytelniczko, Czytelniku, mógł poznać koci świat. Ciutkę wiem. Dowiem się dużo, dużo więcej. I o wszystkim opowiem Ci, trochę na poważnie, trochę na śmieszno. Nie bądźmy smutasami 🙂

Zatem dlaczego?

Żebyśmy nie musieli stawać oko w oko z cierpieniem, jakie widziałam na malutkim, rudym pyszczku z wysokiej trawy. Jesteśmy ludźmi. Nauczmy się traktować kota humanitarnie, zgodnie z jego naturą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *